„Nie o zemstę lecz o pamięć i prawdę wołają ofiary”
Pamięć o ludobójstwie na kresach wschodnich i południowo-wschodnich II Rzeczypospolitej jest żywa w polskich rodzinach. Moja teściowa, wówczas dwuletnia dziewczynka, ocalała niesiona na rękach swoich rodziców, uciekających podkopem, z domu palonego przez ukraińskich sąsiadów, we wsi Chorostków pod Tarnopolem. Mój teść, wówczas siedmioletni chłopiec, wraz ze swoim pięcioletnim bratem, przeżył dzięki heroicznej postawie matki, która przez wiele godzin, stojąc po kolana w wodzie lodowatego Prutu, ukrywała się pod mostem wraz ze swoimi dziećmi. Wszystkie 64 osoby, które nie zdążyły uciec ze wsi Trójca, w powiecie Zabłotów, w województwie stanisławowskim zostały wymordowane przez sotnię UPA. Kiedy, wraz z żoną, oglądaliśmy film „Wołyń”, widzieliśmy w nim opowieści naszych babć, dziadków, rodziców. Pamięć w narodzie, mimo wieloletniej bezczynności w tej sprawie struktur państwowych, przetrwała nie tylko dzięki relacjom rodzinnym, ale także dzięki ciężkiej, wytrwałej pracy wielu patriotów, dokumentujących te wydarzenia, jak: Stanisław Srokowski, Władysław i Ewa Siemaszko, ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, Szczepan Siekierka i innych.
Od wielu lat wspominając te okrutne wydarzenia, w których w latach 1939-1947 straciło życie ponad sto tysięcy cywilnej ludności, polskich obywateli, spotykamy się we Wrocławiu, w symbolicznym dniu 11 lipca, pod pomnikiem poświeconym ofiarom ludobójstwa dokonanego przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińską Powstańczą Armię. Warto zauważyć, że przed laty przeciw powstaniu tego pomnika rozpętała się prawdziwa nagonka środowisk „prawomyślnych”, z niechlubną rolą w tej sprawie Jana Nowaka Jeziorańskiego. A jednak powstał! Od ubiegłego roku dzień 11 lipca obchodzimy już jako święto państwowe – Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Wołyńskiej. Nazwa święta jest dość nieprecyzyjna, gdyż tragedia dotykała wszystkich województw południowo-wschodnich II Rzeczypospolitej.
W sobotę 11 lipca 2026 o godzinie 10.00 przy wrocławskim pomniku zgromadziło się kilkaset osób, w tym przedstawiciele władz państwowych, samorządowych, duchowieństwa, organizacji kresowych. Obecna była kompania honorowa Wojska Polskiego. Wraz ze sztandarem licznie stawili się przedstawiciele Solidarności Walczącej. W poczcie sztandarowym reprezentowali nas Mietek Perlak, Edek Wóltański i Tomek Wasylów. W trakcie uroczystości głos zabrał dr Michał Siekierka – wiceprezes Stowarzyszenia Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów, od lat godnie kontynuujący działalność swojego ŚP. dziadka Szczepana. Następnie przemawiali: Wicewojewoda Wrocławski Artur Jurkowski, Marszałek Województwa Dolnośląskiego Paweł Gancarz oraz Dyrektor Oddziału IPN we Wrocławiu dr hab. Kamil Dworaczek, który przywołał słowa Marszałka Piłsudskiego: „naród, który nie szanuje swej przeszłości, nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości”. Po przemówieniach odmówiona została modlitwa ekumeniczna, prowadzona przez kapłanów czterech wyznań, następnie odczytany został apel pamięci i oddana została salwa honorowa, po której nastąpiło złożenie wieńców. W imieniu Solidarności Walczącej wiązankę składała delegacja w składzie: Janka Podlejska, Helena Lazarowicz i Krzysztof Kawalec. Po zakończeniu uroczystości pod pomnikiem, uczestnicy obchodów udali się do kościoła pw. NMP na Piasku, gdzie została odprawiona uroczysta Msza św., w której również uczestniczył nasz poczet sztandarowy.





