6 sierpnia 2025 roku Warszawa stała się miejscem niezwykłego święta. Setki tysięcy ludzi z całej Polski i zagranicy przybyło, by wspólnie celebrować zwycięstwo Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich i towarzyszyć mu podczas uroczystości zaprzysiężenia.
Wielkie zwycięstwa wymagają wielkiej celebracji.
I tak właśnie było 6 sierpnia 2025 roku. Tego dnia setki tysięcy osób zjechało do stolicy, aby wspólnie uczcić wybór dr. Karola Nawrockiego na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.
O godzinie 10.00 nowo wybrany Prezydent-elekt złożył uroczystą przysięgę przed Zgromadzeniem Ogólnym Parlamentu RP. Na plac przed Sejmem napływały tłumy z biało-czerwonymi flagami i transparentami. Nasza ekipa, niosąc cztery wielkie skrzydła z napisem Solidarność Walcząca, była widoczna z daleka, co pozwoliło nam zebrać się razem i wspólnie uczestniczyć w tym historycznym momencie. Atmosfera przypominała wielkie narodowe święto – radość, śpiewy, okrzyki poparcia i poczucie wspólnoty towarzyszyły zgromadzonym od pierwszych chwil.

Po zakończeniu uroczystości w Parlamencie ruszyliśmy wielkim, biało-czerwonym pochodem w stronę Placu Zamkowego. Tam odbyła się uroczysta Msza Święta, a następnie w Zamku Królewskim prezydent Karol Nawrocki został uroczyście inwestytowany jako Wielki Mistrz Orderu Orła Białego i Orderu Odrodzenia Polski.
Ach, cóż to był za pochód!
Kolorowy, rozśpiewany i roztańczony – Warszawa dawno nie widziała takiej manifestacji radości i jedności. Flagi powiewały, grały kapele góralskie, maszerowały grupy w ludowych strojach. Choć formalnie była to „zwykła” procedura demokratycznego państwa – wprowadzenie nowego prezydenta na urząd – tym razem każdy miał poczucie, że uczestniczy w czymś absolutnie wyjątkowym. W zwycięstwie, które wielu z nas uważało wręcz za cud, a do którego każdy włożył swoją cząstkę wysiłku.

Ostatnim punktem uroczystości było przejęcie przez prezydenta zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi RP na Placu Piłsudskiego. Monumentalna oprawa wojskowa wywarła ogromne wrażenie na zgromadzonych. Z zapartym tchem wysłuchaliśmy przemówienia nowego Prezydenta – wielokrotnie przerywanego entuzjastycznymi okrzykami poparcia. Chłodniej przyjęte zostało wystąpienie ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza. Na zakończenie para prezydencka złożyła wieniec pod pomnikiem śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Choć oficjalne uroczystości dobiegły końca, Warszawa długo jeszcze żyła tym wydarzeniem. Na ulicach trwało świętowanie – z flagami, pieśniami i poczuciem, że uczestniczyliśmy w historycznym momencie, który na długo pozostanie w naszej pamięci.
Helena Lazarowicz










